WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPRÓCZ PODPISANYCH INNYM ŹRÓDLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.

POCZTA RYBCZOWA

Kategorie: Wszystkie | DIY | INSPIRACJE | ME, MYSELF AND I
RSS
czwartek, 28 kwietnia 2011
Handmade Factory

Drodzy Przyjaciele,

Pragnę podzielić się z Wami moimi najnowszymi dziełami. Oto w wolnym czasie, zasiadając wygodnie w fotelu, zapuszczając w słuchawkach Mozart'a, łapię za igły i dziergam. Czasem nic z tego nie wychodzi, a czasami no cóż... i tak powstało moje Handmade Factory. Póki co, tylko na facebooku, ale kto wie, może za czas jakiś, zwiększając produkcję, zainwestuję w jakieś prywatne www.

       

       

       

              https://www.facebook.com/HMFactory

                                                                                                                  Buziak :*

środa, 21 lipca 2010
Light Marine

Dawno mnie tu nie było i niestety wpadam tylko na chwile. W każdej wolnej sekundzie oddaję się pracy twórczej. Tzn... próbuję wykrzesać resztką sił umysłu kolejne strony do mej magisterki. Wena i chęci dawno mnie opuściły :/ Motywują mnie jeszcze względy finansowe... W końcu skończyłyby się niepotrzebne wydatki w postaci semestralnych opłat :D Tak więc, by nie zanudzać więcej: moja lumpeksowa spódniczka. W planach (gdy już znajdę czas...) mam wymianę guzików na soczysto czerwone. I na zdecydowanie większe niż te co są w zestawie.

wtorek, 01 czerwca 2010
Sex and the... karmelowy popcorn

Jestem świeżo po seansie SATC 2 :)))) Strasznie się nakręciłam na ten film, poszłabym na niego nawet, gdyby zebrał najgorsze recenzje na świecie. W sumie niewiele brakowało :/ To źle, tamto źle, za stare, za brzydkie. Moje subiektywne zdanie jest takie: owszem, film ma niewiele wspólnego z pierwotnym założeniem serialu. Przeważają złote szpilki, złote okulary, złoty piasek na złotej pustyni i w ogóle cała masa złota. Carrie już nie biega w piżamie i futrze z norek po mieście, raczej w turbanie i zwiewnych atłasach, a za nią stadko wachlujących ją służących. Ale ona i tak jest mi what ever, mistrzem ceremonii, jest i będzie dla mnie Samantha. Ona jest niezniszczalna! Wychodząc z kina, usłyszałam za plecami, zrzędzenie, że Kim Cattrall jest za stara na taką rolę, że w ogóle powinna się wstydzić tak pokazywać nago.. No litości, wyobrażacie sobie Sex, bez Samanthy???? Jej urok przecież polega na tym, że mimo postępującego wieku, ona wciąż może! (To SJP powinna mieć więcej jaj..) W dodatku świetnie gra i zawsze będzie moją faworytką.  Koniec końców, ja się śmiałam, dobrze bawiłam i z chęcią obejrzałabym go jeszcze raz, tylko już może w domowym zaciszu. A reszta, róbta co chceca.

 

środa, 26 maja 2010
Poznajcie Igora...

Przemierzając beztrosko podziemia Warszawskiego centrum, szukając sensownie wyglądającej obiadowej naleśnikarni, oczom mym ukazał się on... Skitrany na najwyższej półce, w najwyższej szafce, za najniższą sprzedawczynią i łypał guzikowymi oczkami. Zupełnie jak w transie, podeszłam, dotknęłam i wiedziałam, że będzie mój. Proszę nie pakować! Igor wychodzi ze mną. I tak dumnie drepcząc (dyndając) u mego boku, budząc niemałe sensacje po drodze, wróciliśmy do domu szcześliwi, że w koncu los pozwolił nam się spotkać.

 

A przy okazji, z okazji minionego imiennego święta, dostałam jakże świntuszne gadżety od znajomych z pracy. Sama nie wiem co bardziej mnie ubawiło: gra czy foremki do ciasta. Ah! no i mini mężczyzna na długie, samotne wieczory. Ponoć kiedy włoży się go do wody, to rośnie aż o 600%!!!! Chciałabym to zobaczyć.

 

No i jeszcze szybka wzmianka a propos F&F fashion show... :/ Mieszane mam odczucia. Gdzie nie zajrzę (blogi, fora i inne www...), tam ohy i ahy, ale jak dla mnie to było trochę tandetnie. Tzn, muzyka była tak głośna, że jeszcze następnego dnia bolała mnie głowa, stroje z daleka wyglądały kapke tandetnie (choć nie wszystkie), poczęstunek PO był niczym wisienka na odpustowym torcie, a "gwiazdy" tam obecne to baaardzo trzecia liga. No chyba, że ktoś szczerze podziwia Sare May, czy solarnianego ex-faceta Joli. Można powiedzieć, że to tylko ciuchy tesco, oczekiwałam jednak czegoś więcej. No i jak to Magda powiedziała..: zdecydowana większość ludzi tam obecnych, wyglądała, jakby na siłę chciała być modna, a to chyba nie o to chodzi.

Zdjecia z wybiegu pochodzą ze strony: we-dwoje. Ta część podobała mi się najbardziej: 

    

Wrzuciłabym swoje zdjęcia, ale zasłaniała mi wielka, włochata fryzura, więc wyszły trochę kiepsko. :/

Moje są te:

Jesli ktoś się zastanawia co to.. to chleb tostowy przekładany OGROMNĄ ilością szynki, maźnięte musztardą, oraz mini burgery. Była jeszcze pita maczana w kechupie i biszkopty z łososiem. Szaleństwo. No i darmowe drinki, nie zapominajmy o najważniejszym. :)

 

 

czwartek, 06 maja 2010
SYsoon- F&F show!

No to mam się czym podniecać. Dostało mi się zaproszenie na pokaz kolekcji Jesień/Zima 2010, marki F&F!!!! Zabieram Madlene, aparat i sporą dawkę optymizmu. Nie mogę się już doczekać :)

A poza tym, zaoszczędzę Wam dziś zdjęć ze mną w roli głównej. Po majówce, wciąż ulatują z ciała bąbelki, a zapach ogniska.. nie do zwalczenia. Choć i tak jest już dużo lepiej, niż jak zaraz po powrocie. Tak więc wrzucam coś, na co po prostu lubię patrzeć. Taka namiastka mojego internetowego albumu-inspiracji. (Wiem, że ta krowa z mlekiem to raczej nie inspiracja, ale zawsze mnie śmieszyła).

           

                        

        

       

        

              

              

              

       

                  

                 Jak bym miała taki rower, nigdy nie wsiadłabym już do tramwaju :)

 

 

 

wtorek, 27 kwietnia 2010
Raindrops keep falling on my head

Poważnie staram się nie zwracać uwagi na mega zesraną pogodę. Póki jest wtorek może sobie padać, grzmieć, wiać.. what ever. Wciąż mam nadzieję, że cudowna siła zabierze całe atmosferyczne zło, a w piątek rano, rozpoczynając majówkowy weekend, przywita mnie słońce za oknem. Mogłoby być tak ładnie jak w niedzielę. Nam się chciało połazić po parku, zwierzętom chciało sie bzykać po krzakach, no rewelacja! (Nie żebym się specjalnie przyglądała:) Tak czy inaczej.. z weekendu jest mój strój. Ot co! Tym optymistycznym akcentem, kończę dzisiejszy wywód.

A jutro do fryzjera!

spodnie: reserved; sweter: H&M%; bow: HMade

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10